Źródło: http://www.devblogi.pl/
Ten klasyczny wpis Erica Lipperta w straszliwie boleśnie dokładny sposób opisuje to, ile pracy potrzeba, aby dodać funkcję ChangeLightBulbWindowHandleEx do kodu w Microsofcie:
- Jeden programista, który poświęci pięć minut na implementację ChangeLightBulbWindowHandleEx.
- Jeden program manager, który napisze specyfikację.
- Jeden ekspert od lokalizacji, który przejrzy specyfikację pod kątem ewentualnych problemów z lokalizacją.
- Jeden ekspert od użyteczności, który przejrzy specyfikację pod kątem problemów z dostępnością i użytecznością.
- Przynajmniej jeden programista, tester oraz PM, aby przeprowadzić burzę mózgów odnośnie wrażliwości zabezpieczeń.
- Jeden PM, który doda model zabezpieczeń do specyfikacji.
- Jeden tester, który napisze plan testów.
- Jeden kierownik testerów, który uaktualni harmonogram testów.
- Jeden tester, który napisze przypadki testowe i doda je do nocnej automatyzacji.
- Trzech bądź czterech testerów, którzy wezmą udział w spontanicznym poszukiwaniu błędów.
- Jeden pisarz techniczny, który napisze dokumentację.
- Jeden recenzent techniczny, który potwierdzi dokumentację.
- Jeden edytor, który potwierdzi dokumentację.
- Jeden menadżer od dokumentacji, który zintegruje nową dokumentację z istniejącym tekstem, uaktualni spis treści, indeksy, itp.
- Dwudziestu pięciu tłumaczy, którzy przetłumaczą dokumentację i informacje o błędach na wszystkie wspierane przez Windows języki. Menadżerowie tłumaczów mieszkają w Irlandii (języki europejskie) oraz Japonii (języki azjatyckie), które to kraje są w zupełnie innych strefach czasowych niż Redmond, więc współpraca z nimi może być niekiedy dosyć złożonym problemem logistycznym.
- Zespół starszych menadżerów do koordynowania pracy wszystkich tych ludzi, wypisania czeków i wyjaśnienia kosztów ich wiceprezesowi.

